Славско жито

(czyt. slawsko żito) Koljivo, panaija czy też prekadnja. To gotowana pszenica wymieszana z miodem lub cukrem i orzechami włoskimi.

Koljivo jest ważnym elementem związanym ze slawą. Przygotowuje się je dla spokoju duszy świętego, którego pamięć czci rodzina. Według wiary, wszyscy święci życie doczesne kontynuują na tamtym świecie i dalej są żywi. Obrzęd poświęcony czczeniu patrona rodziny związany jest z życiem, zdrowiem, błogosławieństwem i powodzeniem mieszkańców domu, w którym obchodzone jest święto. Po poświęceniu w cerkwi przynosi się je do domu. Gdy nadchodzi czas na łamane kołacza, należy zapalić świecę i okadzić pomieszczenie oraz osoby uczestniczące w obrzędzie, należy się przeżegnać. Osoby, które będą kołacz łamały częstują się koljivem, które popijają łykiem wina. Przed zjedzeniem koliva należy się przeżegnać, tak samo przed wypiciem wina. Następnie podają koljivo i wino pozostałym obecnym. 

Koljivo podaje się każdemu przybyłemu z gości, najpierw koljivo, potem wino ( w niektórych regionach nie podaje się wina gdyż koljivo zostało nim skropione w cerkwi).  

Jak przygotować Koljivo?

Potrzebujemy:

1 kg pszenicy

800 g mielonych orzechów włoskich

1 kg cukru lub miód

do dekoracji: mielone orzechy, migdały, czekolada, cukierki…

 Oczyszczoną pszenice należy zaleć wodą i zostawić na noc, lub przynajmniej na kilka godzin. Po tym czasie wlewamy do garnka świeżą wodę i gotujemy pszenicę ok 3 godzin na małym ogniu, w razie potrzeby dolewając ciepłej wody. Gdy pszenica jest już miękka, wylewamy wodę z gotowania i przelewamy pszenicę zimną wodą. Odcedzamy. Suszymy, w tym celu można wyłożyć pszenicę na czysty obrus. Następnie pszenicę należy zmielić np. w tzw. maszynce do mięsa lub innym urządzeniu. następnie wymieszać z mielonymi orzechami włoskimi i cukrem/miodem wedle uznania. koljivo powinno być słodkie. Można dodać cukru waniliowego. Wykładamy Koljivo do naczynia, ładnie formujemy, ozdabiamy i odstawiamy do schłodzenia. Gdy mamy mniej gości można przygotować połowę porcji.

W niektórych domach pszenicy się nie mieli, a pozostawia w całości. Jednak zmielona i dokładnie wymieszana z orzechami jest dużo smaczniejsza.

 

Ciekawostka z * Koljivo (…) Jest to ofiara składana Bogu z wdzięczności za płody ziemi oraz jako pamięć o świętym, który jest opiekunem rodziny i przodków, którzy byli wierzący lub za wiarę poświęcili życie. Ciekawy opis, w formie swoistej legendy chrześcijańskiej, prawdopodobnego pochodzenia zwyczaju przygotowywania pszenicy, prezentuje biskup Hrizostom. Jak podaje, ochrzczony w młodości cesarz rzymski Julian II Odstępca, gdy został mianowany na cesarza w latach 361-363, wyrzekł się wiary chrześcijańskiej i ponownie został poganinem i prześladowcą chrześcijan. Przed nadchodzącym chrześcijańskim Wielkim Postem nakazał zarządcy Konstantynopola, by jedzenie znajdujące się na targu pokropił krwią ofiar składanych pogańskim bogom tak, by chrześcijanie jedząc skalane jedzenie w czasie postu, zhańbili się. Jednak święty Teodor Tiron z pomocą patriarchy Konstantynopola Evdoksija ostrzegł chrześcijan, aby nie kupowali jedzenia z targu, jedynie by sporządzili koljivo, czyli pszenicę z miodem i właśnie tym posilali się w czasie siedmiodniowego Wielkiego Postu. Dlatego też Cerkiew Prawosławna pozostawiła obyczaj spożywania koljiva na pamiątkę tamtych wydarzeń.Ciekawą symbolikę ma cukier i miód dodawany do gotowanej pszenicy – a mianowicie wyobraża on szczęśliwy żywot niebiański, który czeka na chrześcijan po śmierci. (…)

autor: ja.

1 Komentarz

  • Odpowiedz 16 maja, 2012

    czarry-marry

    ooo jakie to wszystko podobne,
    ja na swieta w domu mam kutie – gotowana pszenica, bakalie, miod i mak

Dodaj komentarz