Guča

W tym roku zlot odbywa się po raz 52. Temat na czasie, gdyż to właśnie dziś rozpoczyna się zlot trębaczy w Guczy (Драгачевски сабор трубача). To chyba po festiwalu EXIT, najpopularniejsza pośród cudzoziemców impreza w Serbii. Przyjeżdżają ich tysiące, ulice Guczy zamieniają się w francusko-niemiecko-angielskojęzyczne rzeki.

Przez małe, bardzo małe miasteczko przewija się około pól miliona ludzi! Co roku na festiwal dociera coraz mocniejsza grupa reprezentantów z Polski.

My w Guczy bawiliśmy się pięć lat temu. Spędziliśmy tam ponad cztery dni ( tyle wtedy trwał). Rozbiliśmy namiot na podwórku jakiś miłych ludzi i ruszyliśmy w tłum. Kilka dni dobrej zabawy, odkrywania uroków orkiestr dętych, serbskiego jedzenia i picia. Odszukałam zdjęcia z tego wyjazdu. Co się okazało? Tak dobrze się bawiliśmy, że zdjęć jest niewiele, większość jest nie ostra lub nie nadaje się do publikacji. Pozostaną w albumie rodzinnym. Z tego co się nadawało powstał ten filmik (muzyka: Mića Petrović – Zvonce kolo):

Гуча to dobra zabawa i świetna okazja by nawiązać nowe znajomości, poczuć o co chodzi w Serbii z tymi trąbkami i orkiestrami. Mnie osobiście trochę przeszkadzały stragany, na których można kupić czego dusza zapragnie, a raczej to co można było na nich kupić: małe, plastikowe trąbki, których dźwięk doprowadzał mnie do szału. Stragany wieją komercją, jednak nie odbiera to atmosfery radości i pozytywnej energii zlotowi. Zabawa do rana, a w ramach pobudki oczywiście orkiestra.

Obowiązkowe punkty: pomnik trębacza, wspiąć się na wzgórze, koncerty na stadionie, finał konkursu, spać w namiocie, parada, rzeka, zjeść kawałek mięsa z byka z rożna, włożyć muzykom pieniądze do trąbki lub kieszeni, poprosić kogoś o naukę tańca kolo…

Być może prawdą jest, że Gucza coraz mniej przypomina Guczę… Takie opinie krążą. W tym roku ostatniego dnia wystąpi nie kto inny a Ceca*. Co prawda wystąpi ona razem z zapowiedzianym Dejanem Lazarevićem. Lazarević** jest uznanym trębaczem i wielokrotnie zdobywał nagrody w Guczy. Cóż to będzie za koncert! To chyba mówi samo za siebie, w jakim kierunku podąża zlot trębaczy, w stronę festiwalu muzycznego, który będzie żerował na swojej tradycji. Obym się myliła.
I chyba tylko tak dla równowagi w piątek wieczorem odbędzie się koncert braci Teofilović. Zupełnie inna bajka niż Ceca jak i Trąbki. Bardzo lubię ich muzykę. Śpiewają a’capella stare serbskie pieśni,ale nie tylko. Serdecznie polecam:

 *Dla odważnych 😉 A w jakim klimacie jest Ta piosenkarka Ceca można posłuchać TU jedną z jej piosenek z 2012 roku.
**Lazarević i jego najlepsza orkiestra zeszłorocznej Guczy

Dodaj komentarz jako pierwszy