Jarmark

Zanim zaczęłam przygotowywać ten post, sprawdziłam w moim ogromnym, dwutomowym  polsko-serbskim słowniku słowo jarmark. Odkryłam stare serbskie słowo панађур (czyt. panadźur), które obecnie jest rzadko spotykane, mało kto tak mówi, a najczęściej można je spotkać w cerkiewnym kalendarzu. Najczęściej w użyciu można spotkać słowo вашар (czyt. waszar). I tak to kilka tygodni temu wybraliśmy się na taki вашар. Jednak jeśli przyjęłabym tłumaczenie za słownikami Oxford serbski-angielski вашар – fair, angielski-polski fair – wesołe miasteczko, lunapark, nie do końca oddałabym atmosferę tego wydarzenia. Gdyż вашар to nie tylko karuzela i dom strachów.

Przyjmijmy jednak tłumaczenie вашар – jarmark. Вашар odbywa się co roku o tej samej porze, w większości przypadków związany jest ze świętem cerkiewnym, ze świętym, najczęściej lokalnym. Dlatego też zwykle jarmarki organizowane są na dziedzińcu cerkwi lub monastyru,a drzwi do świątyni są cały dzień otwarte.

Jest to forma zgromadzenia społeczności w dniu,w którym się nie pracuje. A pierwotnym celem było zaopatrzenie się w wszelkiego rodzaju produkty, na co dzień niedostępne z powodu braku sklepów. Dzisiaj funkcja ta nie jest najważniejsza, najważniejsza jest zabawa, zachowała się funkcja społeczna. Chodzi o to by: pokazać się, ładnie ubrać (niegdyś był to punkt obowiązkowy ubrać się odświętnie) spędzić czas z rodziną, zebrać potrzebne informację, rozpowiedzieć o swoich planach kupna/sprzedaży, niegdyś była to okazja by pokazać wspólnocie swojego potomka po raz pierwszy.

Podobno niegdyś sprawdzianem siły fizycznej dla młodych ludzi było tańczenie kola. Kolo w takiej atmosferze może ciągnąć się niemal w nieskończoność do utraty sił, a o zakończeniu tańca decydują praktycznie muzykanci obserwujący nastroje tańczących. Takie niekończące się kolo można często spotkać na weselach.

Na każdym jarmarku obowiązkowo muszą znaleźć się takie elementy jak: karuzela (Рингишпил, вртешка), samochodziki i inne elementy wesołego miasteczka, stragany z zabawkami i innymi bibelotami, namiot (шатор, шатра) z jedzeniem, piciem, muzyką, piosenkarką na stole i w dzisiejszych czasach półnagimi tancerkami, kilka miejsc ze świeżą pieczenią z rożna (jeśli na jarmarku piecze się byk znaczy, że jet to bogaty jarmark), wata cukrowa, prażona kukurydza (popcorn) . Często w dniu jarmarku, wcześnie rano, organizowany jest duży bazar ze sprzedażą zwierząt hodowlanych, ale i płodów rolnych czy też wyrobów typowych dla lokalnych starych zawodów, czy to produkcja skórzanych opanków czy kapeluszy.  Jednak jak  to mawiają starsi mieszkańcy mimo wszystko odświętnie ubrani w krawaty i kapelusze: to już nie takie jarmarki jak niegdyś. Może to ich sentyment za utraconą młodością, a może faktycznie muzyka już nie ta (gdzie ta cudna cygańska muzyka?), jedzenie też nie, ludzie bardziej powściągliwi?

Może tylko dobrze, że na jarmarkach już nie spotkamy tańczących niedźwiedzi. Misie odebrano właścicielom i prawnie zakazano takich praktyk pod karą grzywny.

A kiedy w jakim mieście odbywa się jarmark? Można sprawdzić na TEJ stronie. Znany jest powszechnie Jarmark w mieście Шабац, który upamiętniony został w tej oto zabawnej piosence:

2 komentarze

  • Odpowiedz 14 sierpnia, 2013

    Бојана

    Какав вашар, какве фотке, какав документ!
    Не знам где живим 🙂
    Препознах само посетиоца и Зукварског вашара 😉

  • Odpowiedz 16 sierpnia, 2013

    Dominik

    Po pierwsze – swietny nowy wyglad bloga, teraz jest tak profesjonalnie:)
    A slowo panair nadal funkcjonuje w Bulgarii wlasnie jako jarmark albo targi.

Dodaj komentarz