Шненокле

Czas świąteczno-noworoczny inspiruje kulinarnie. Ponieważ grudniowe święta spędzam tu, jedynymi motywami świątecznymi były choinka, pieczenie (zapach cynamonowych ciasteczek…) i gotowanie. Tym razem eksperymentowałam w kuchni, z tak zwanymi, pierwszymi razami 🙂 Postanowiłam uszczęśliwić moich współlokatorów deserem wedle przepisu ich mamy. Deser ten jest stosunkowo prosty w wykonaniu. Nie wiem czy ma swój polski odpowiednik, jak ktoś wie niech pisze.

Do rzeczy шненокле (czyt. sznenokle):

-6 jajek

-6 łyżek cukru

-mleko

Sześć białek ubijamy z cukrem na sztywną pianę. Wlewamy mleko do szerokiego i płaskiego garnka, gotujemy. Gdy mleko wrze łyżką nabieramy białko i takie spłaszczone kule wkładamy do mleka i obgotowujemy z obu stron. Wykładamy na duży talerz lub do pucharków.

Następny etap można wykonać na dwa sposoby:

1. Do mleka, w którym gotowaliśmy białka, dodajemy trochę cukru waniliowego + żółtka uprzednio wymieszane w odrobinie chłodnego mleka z 2 łyżkami mąki. Gotujemy i mamy budyń 🙂

2. Do mleka, w którym gotowaliśmy białka dodajemy budyń waniliowy.

Budyniem z przepisu 1 lub 2 polewamy nasze sznenokle. Odstawiamy do schłodzenia, najlepiej do lodówki.

Ponieważ to były moje pierwsze sznenokle, żółtka i mąkę dodałam od razu do ciepłego mleka i zrobiły mi się brzydkie grudki w budyniu, które są widoczne na zdjęciach. Aczkolwiek smak został oceniony na – jak u mamy 🙂

1 2
Proste? Proste!  
Smacznego – Пријатно

Dodaj komentarz jako pierwszy