Pan od gusli

Pamiętacie tego starszego pana, o którym pisałam w marcu, kiedy to wiosna nieśmiało budziła się ze snu? Okazuje się, że granie tradycyjnej muzyki, w odpowiednim stroju i dobrym wąsem się opłaca. Pan postanowił spędzić całe lato w Nowym Sadzie i stał się w tym sezonie stałym elementem skrzyżowania ulicy Dunavska i Zmaj Jovina. Ciekawe czy i w przyszłym roku przyjedzie.

Dodaj komentarz jako pierwszy