Sezon na kulturę

Już jest! Zaczęło się na dobre! Kultura w Nowym Sadzie kwitnie na wszystkie strony i jest w czym wybierać. Tak jak od jesieni, poprzez zimę do wczesnej wiosny w mieście nie dzieje się prawie nic. Tak teraz trzeba szybko się orientować, wybierać, planować.

Noc muzeów specjalnie pominęłam. Bo wstyd. Oferta fatalna, nic specjalnego, trochę na siłę. Reklama ogromna, plakaty na wszystkie strony tak jakby działo się nie wiadomo co, a w rezultacie nudy i zero kreatywności. Jeszcze bilety proszę kupić. Szkoda słów.

Ale ja nie o tym. Raz na jakiś czas można się spotkać z cząstką polskiej kultury w NS. Raz jest to przedstawienie Testosteron Saramonowicza lub Miroslav według tekstu Mrożka, a ostatnio w ramach przeglądu filmów wschodnioeuropejskich – polskie filmy. Cztery dni z Polańskim, Kieślowskim, Zanussim, Wajdą, Munkiem… Wybór filmów przyjemnie mnie zaskoczył gdyż lubię polskie filmy z tego okresu, lata 60-70. Nie wspominając o muzyce z tych filmów! Komeda, Kilar, Trzaskowski, Preisner.

Nie wybrałam się na wszystkie projekcje, ale miałam swojego wysłannika, a dokładniej wysłanniczki, B. z koleżanką nie ominęły ani jednego dnia. Podobno pojawiło się kilku Polaków, podobno przynieśli Żubrówkę, podobno publiczność była bardzo zadowolona. Ja byłam bardzo, nawet w jakiś sposób dumna, a to u mnie rzadkość. Nie rzucam się z entuzjazmem na każdy produkt made in Poland, nie zawsze śledzę poczynania polskich sportowców/aktorów/polityków. Nie łapie mnie patriotyczne uczucie gdy słyszę w Nowym Sadzie polska mowę. Ale tym razem byłam dumna z dobrych polskich filmów.

IMG_6522

PS: zakończył się festiwal teatralny Sterijno pozorije, z niecierpliwością czekamy na międzynarodowy festiwal filmowy Cinema City to już 16 czerwca!

PS2: bardzo sympatyczna wieść z PL a mianowicie 15 czerwca do polskich kin wchodzi serbski film Montevideo, Bog te video ( polski tytuł: Montevideo, smak zwycięstwa). Polecam, film widziałam w kinie i był to pierwszy od dawna serbski film, który obejrzałam z przyjemnością, nie jest to arcydzieło kinematografii, ale i tak warto.

 

12 komentarzy

  • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

    Aggy

    Montevideo bardzo mi sie podobalo. Zwlaszcza jak patrzylam na te uliczki Zemunu, bo sporo odtworzyli tej atmosfery. Podobno teraz kreca druga czesc ale juz bedzie egzotycznie. Ja tez chcialam kiedys pilnowac wszystkiego co polskie w BG i w okolicach. Nawet wyciagnelam paru znajomych na cos tam polskiego i nawet sie podobalo ale chyba nie mam czasu na wszystko chodzic albo sprawdzac co gdzie i kiedy. Ale uswiadamiam znajomych skutecznie w domu. Moze za kilka lat bede umialam chodzic na takie serbskie filmy bez napisow hahaha.

    • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

      Ania

      W Belgradzie dość często można trafić na coś polskiego. Fajnie jak to wychodzi po za BG. Na przykład w zeszłym roku dni polskiego filmu (z bardzo aktualnymi filmami, Sala samobójców, Różyczka…) zawitały aż do Nisza, a w tym roku wystawa polskich lalek teatralnych krąży po Serbii (była w Suboticy, Nowym Sadzie a teraz jest w BG). A na serbskie filmy to myślę, że już niebawem będziesz oglądała bez napisów, wierz mi 🙂

    • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

      Aggy

      Wiesz my zaliczylismy Jasminum Kolskiego w tamtym roku w ramach dni polskiego flimu. Tak mi sie wydaje, ze to bylo w ramach. O Rozyczce slyszalam ale nie ogladalam jeszcze. Ja mam calkiem niezly zbior polskich filmow i duzy TV to sobie czasem ze znajomymi ogladalam. Zebys widziala, jaka mine mieli jak ogladali Jerz Jezy. A ja dyplom na uniwerku dostalam z niego hahahah ale jazda. Ale mam w repertuarze inne lepsze filmy. Ostatnio obejrzelismy Czarny Czwartek…..i Serbowie byli bardzo emocjonalni po obejrzeniu. Dyskusja na ten temat trwala do pozna (bez rakiji)

    • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

      Ania

      A to się chwali warto pokazywać to co dobre i poszerzać choryzonty, swoje i znajomych 🙂

      To co to za dyplom był z tym J. Jerzym? Ty to nigdy projektami się nie chwalisz, masz jakąś stronę, typu portfolio?

    • Odpowiedz 5 czerwca, 2012

      Aggy

      nic ekscytujacego jesli chodzi o dyplom. Szkola Jezyka Polskiego i Kultury dla Cudzoziemcow ze wzgledu na to, ze nie zdawalam nigdy polskiej matury i paszport zagramaniczny posiadlam kiedys hehe. Moja praca dyplowa dotyczyla jak ja to mowie kartunkow czyli komiksow i ich wplywu na pop kulture polska. A co do mojego old portfolio zakonczylo sie w dniu kiedy przyjechalam do Serbii. Jako ze nowe zycie, nowe horyzonty myslowe i kulturalne to nowe porfolio ciagle sie tworzy. Serb mial sie wziac za to i mi w koncu je skompletowac z nowych projektow ale jakos ciagle nie ma gdzie i jak. Jak sie w koncu za to zabiore to wysle ci linka na behance.

    • Odpowiedz 6 czerwca, 2012

      Ania

      Heh i w moim licencjacie była popkultura, a dokładniej „teksty popkultury” 😉
      A mój kolega pisał o polskim i serbskim komiksie historycznym. Fajny temat.
      Jak już stworzysz nowe PF ślij 🙂 Chętnie zobaczę, czy twoje projekty są faktycznie inne w jakiś sposób od tych z epoki przed serbskiej?

  • Одавно ми ниједан филм није тако пријао као сваки од одгледаних из овог пољског циклуса. Два која су ми посебно симпатична су Niewinni czarodzieji и Struktura krysztalu… а вотка је подразумевано добра 😉

  • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

    Ania

    Драго ми је да си уживала у филмовима 🙂

  • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

    Anonymous

    Świetna wiadomość! Słyszałem o tym filmie, ale jakoś nie miałem zdrowia, żeby znaleźć go w sieci i ściągnąć. Chętnie obejrzę. Można oglądać piłkę nożną i jednocześnie ćwiczyć serbski — same korzyści. 🙂

    A poza tym liczymy na więcej filmowych propozycji z Serbii i ex-YU.

  • Odpowiedz 4 czerwca, 2012

    Ania

    Warto się wybrać, bo to nie lada gratka obejrzeć serbski film w od tak w kinie, a nie na festiwalu, lub ściągany pokątnie 😉 A jak będzie zainteresowanie, to może znajdzie się dystrybutor i dla innych filmów z regionu
    a o filmach pewnie będzie jak wybiorę się na wspomniany festiwal, o ile nie wybiorę się do Polski w tym czasie 😉

  • Odpowiedz 6 czerwca, 2012

    Anonymous

    No i okazało się, że „Montevideo” jest w całości na Youtubie, więc nie wytrzymałem i obejrzałem. A teraz zacząłem oglądać serial, który też tam jest. To są uroki serbskiej kinematografii, o których zwykle nie pamiętam — wszystko można wrzucić na YT i nikt za to nie ściga i nie kasuje. 😉

    Film rzeczywiście arcydziełem nie jest, ale przyjemnie się ogląda. Zdaje się, że jak na warunki serbskie to jest jakaś superprodukcja. Trochę się przy okazji dowiedziałem o historii futbolu w Jugosławii. Sama historyjka nieco cukierkowa, a scenografia miejscami zbyt czysta i elegancka jak na Bałkany i przez to mało wiarygodna. 🙂

    A jeśli chodzi o pokazywanie polskich filmów Serbom, to zdecydowanie warto pochwalić się Wojtkiem Smarzowskim: Wesele, Dom zły i Róża to świetne i bardzo mocne filmy. Szczególnie dwa ostatnie potrafią zmaltretować widza. To są filmy z gatunku tych, których nie chce się oglądać po raz drugi, bo zbyt mocno oddziałują na psychikę, ale na pewno są bardzo dobre i warte obejrzenia.

    Pozdrawiam
    w.

  • Odpowiedz 7 czerwca, 2012

    Ania

    Przyjdzie czas, że i z YT zrobią porządek 🙂 Ciesz się póki można.
    Polecam serial z lat 90. Otvorena vrata

    Smarzowski jest niezły, a Dom zły oglądaliśmy nawet z serbskimi napisami 🙂
    Róży jeszcze nie widziałam, mam sporo zaległości w najnowszych polskich filmach (tych od 2010), ale nadrabiam 🙂

Dodaj komentarz