Śniadanie

Takie śniadanie to ja rozumiem. Wczoraj po pożegnaniu ze znajomymi, którzy prawie 2 tygodnie spędzili na Bałkanach, poszliśmy na burek. Burek jest moja miłością od pierwszych chwil w Serbii. Dokładnie pamiętam. Wylądowałam po raz pierwszy w Serbii 2 sierpnia 2007 roku o godzinie 5:25 rano i z dworca kolejowego pierwsze kroki skierowałam do piekarni na burek. Burek z serem plus jogurt. O dziwno nie przeszkadzało mi to, że tak wcześnie rano jem coś tak tłustego i zdawałoby się ciężkiego na śniadanie.

Coraz trudniej o dobry burek czyli taki na tłuszczu zwierzęcym, a nie na oleju (wyjątek stanowią postne dni), z dobrym ciastem, wilgotny, świeży i taki, w przypadku burka z mięsem, gdzie w mięsie nie ma soi. Moja pierwsza piekarnia okazała się do dziś jedną z moich ulubionych. Jest to piekarnia Evropa, kilka kroków od dworca kolejowego. Ponieważ piekarnia jest bardzo popularna i znajduje się w dobrym miejscu, burek, ale i nie tylko (maja ogromny wybór pieczywa, niestety brak u nich ciemnego pieczywa itp.) jest zawsze świeży. Mam sentyment do tego miejsca i niе przeszkadza mi, że znajduje się ono przy jednej z najbardziej zatłoczonych ulic w Nowym Sadzie. Adres: Bulevar Oslobođenja 13.

IMG_4154b

Follow my blog with Bloglovin

1 Komentarz

  • Odpowiedz Wrzesień 26, 2013

    Aneta I Darek

    Pyszny ,przyznaję

Dodaj komentarz