Teslo, Teslo

Nikola Tesla to ostatnio bardzo popularny temat. Ale tak naprawdę pamiętacie ze szkoły kim był Nikola Tesla? Jak będę w Warszawie to aż przejrzę moje stare podręczniki do fizyki i sprawdzę czy i co o nim napisano. O Tesli pisze się i mówi głośno raz na jakiś czas, a to z powodu roztrząsania czy był Serbem, Chorwatem, Amerykaninem, Buddystą (?!) czy kim tam jeszcze. Tym razem chodziło o to czy powinno przenosić się jego prochy z muzeum Nikola Tesla w Belgradzie, w którym robią za eksponat, do Hramu św. Sawy, a dokładniej czy powinien być pochowany przed świątynią. Właśnie, właśnie urna z prochami w muzeum? Ja nie wiem kto przed laty wpadł na taki pomysł, ale cała sprawa jest dość absurdalna i zupełnie nie pasuje do naszego europejskiego kręgu kulturowego.

IMG_1768Nikola Tesla w testamencie wyraził wolę, by pochowano go według obrządku prawosławnego. Skąd wiec urna i prochy w muzeum? Skąd oburzone głosy i dziwna grupa na facebooku (zostawcie Teslę w spokoju) sprzeciwiające się przenosinom prochów zmarłego? Co do jego serbskości nie rozumiem czemu prowadzone są rozprawy jeśli człowiek sam o sobie mówił, że jest Serbem, a jego ojciec był prawosławnym popem to tu trzeba postawić kropkę i już. Co ciekawe w  roku 1892 w trakcie swojego wykładu w Belgradzie Tesla wypowiedział takie słowa (w swobodnym tłumaczeniu, podaję za Печат z 7 marca 2014 roku – można sprawdzić dokładniej źródło ale przyjmijmy, że cytat jest prawdziwy) Zdarza się tak, panowie, że człowiek z dala od ojczyzny, pochłonięty pracą jaką ja się zajmuję, niekiedy  zapomina swoje imię, swoją narodowość i swoją ojczyznę. Ale, panowie, u mnie tak nigdy nie było. Mam nadzieję, że nie będzie i nigdy nie może być… Ja, jak widać i słychać jestem Serbem nawet i tam za morzem, gdzie zajmuję się badaniami. I wy powinniście tacy być i swoją wiedzą i pracą nieść chwałę serbskości na świecie.

Był Serbem, to jego narodowość, ale miał obywatelstwo amerykańskie. Gdy podpisano porozumienie o przeniesieniu prochów (podpisało państwo serbskie z Cerkwią) obudzili się członkowie Naukowej fundacji Tesli, którzy to wystosowali list do prezydenta USA by zainteresował się przenosinami urny obywatela USA do cerkwi. Cała sytuacja przenosin stoi obecnie pod znakiem zapytania. A co na to sam Tesla? Jak już wspomniałam, chciał być pochowany według tradycji prawosławnej z pieśnią Tamo daleko i w serbskim duchu. Tak też i było. Jednak długo spokoju nie zaznał gdyż w 1943 roku kilka dni po pogrzebie dokonano ekshumacji, a jego ciało poddano kremacji – wbrew jego woli. Nikola Tesla pomimo swojego poświęcenia dla nauki nie pozostawał neutralny w kwestii wiary. Obchodził  slawę św. Jerzego – Ђурђрвдан, był chrzestnym-patronem jednej świątyni św. Sawy w Illinois, był zaangażowany w prawosławne kręgi w Nowym Jorku itd. Wszystko to są fakty, które nie są żadną tajemnica. Oczywiście mało jest ludzi, którzy całe życie od początku do końca zawsze są pewni swojej wiary, tak też zdarzały się Tesli niejasne, bardzo ogólne wypowiedzi na temat wiary, np. że wierzy w jednego boga, którego nie opisuje żadna z religii. Ale to co wyraził w testamencie powinno zostać uszanowane. Podobno z całą sytuacją ze spaleniem ciała Tesli związany jest siostrzeniec naukowca, Sava Kosanović, który w latach 50. zainicjował przeniesienie urny oraz rzeczy osobistych naukowca, z Ameryki do Jugosławii. W muzeum urnę umieszczono w 1957 roku.

IMG_1769Takie przyszły czasy, że to co niegdyś było całkiem naturalne i normalne, to że władcy, ważne osobistości ze świata sztuki i nauki itd. były chowane w kryptach wielkich kościołów, katedr, cerkwi i innych obiektach sakralnych. Tak teraz takie ruchy wywołują wiele emocji. Dzisiejsze czasy nie są już takie czarno-białe i oczywiste. Chcemy by wszystko i wszyscy co dotyczy państwa czy społeczeństwa było sekularne. Nie lubimy powiązań z religią. Tak jak pochowanie serca Chopina w Bazylice Świętego Krzyża czy Kopernika w 2010 roku w Bazylice Katedralnej we Fromborku wydaje się być czymś bezspornym (a może się mylę?) A może lepiej, by pozostać w temacie fizyki, wspomnę Newtona pochowanego w westminsterskim opactwie. Tak pochowanie urny Tesli w okolicy cerkwi, zamiast wystawianie jej jako obiektu muzealnego już takie bezsporne nie jest.

Podsumowując, jak to powiedział Bratislav Petković (były minister kultury i Przewodniczący Stowarzyszenia Muzeum Nauki i Techniki) Tesla i po śmierci nie nie ma prawa być Serbem. Tesla, Andrić czy Milutin Milanković czy wielu innych jeszcze długo będą ofiarami pisania historii od nowa i odserbizowania kogo/czego się da. Kropka.

Dodaj komentarz jako pierwszy