Top 5

Mieszkam tutaj już od kilku lat, a nadal Serbia, która nie jest aż tak dużym państwem pełna jest miejsc, w których nie byłam albo jedynie zahaczyłam, przejechałam ale nie zbadałam. Oto 5 miejsc, które na mnie czekają. Wpis zbudowany ze słów kluczowych, skojarzeń i skrótów myślowych – taki ma być.

PS: wpis napisany z trzy miesiące temu, zagubiony w wordpressie jak wiele innych. A za dni kilka być może jedno z tych miejsc odwiedzę.

IMG_3406

1. Południowo-Zachodnia Serbia. Prijepolje, monastyr Mileševa i Beli Anđeo – fresk z XIII wieku, Kamena Gora, wodospady Sopoćani – podobno jest bajkowo, stećki. Była by to kontynuacja zaszło rocznego wypadu na Uvac. Na Uvac wybrałabym się raz jeszcze. Spokój i nadal czysta przyroda. W Prijepolju: Sahat kula. Zjeść pite z heljdy (gryka), która przeżywa w Serbii swój renesans. Sfotografować paralotniarzy z Kamenej gory, a może załapać się w sierpniu na festiwal sera w Novej Varoši?

IMG_3403

2. Rajacke pimnice, okolica Zaječaru i Negotina. Była by to podróż po winnicach i pimnicach – kamiennych miasteczka z pięknymi piwnicami, beczkami pełnymi dobrego wina. Ale nie tylko wino by się liczyło. Region ten to też kawałek historii Gamzigrad – ruiny kompleksu pałacowego późnego antyku z IV wieku oraz przyrody wymieszanej z tajemnicą – góra piramida Rtanj. Jeśli nie odkrycie tajemnicy to chociaż by poczuć moc tego miejsca (to tutaj ściągali ludzie z całego świata tuż przed spełnieniem się niespełnionej przepowiedni o końcu świata w 2012 roku) i jeśli nie spotkać kosmitów to chociaż nazbierać ziół na cudowny rtanjski čaj, który uwielbiam.

IMG_3409

3. W lipcu wybrać się na kosidbę (sianokosy) na Rajcu i sabor frulaša – oj Moravo. Góry Rajac i Rudnik. Spróbować jak smakuje kosački ručak na kosidbie, oczywiście svadbarski kupus jako specjalność regionu. Koszenie łąk na zboczach gór i ten obiad na pokoszonej trawie mmm. A na Rudniku kto wie może złapalibyśmy Nirdalę

IMG_3410

4. Wybrać się na skrzyżowanie kultur czyli do Novego Pazaru i Sjenicy. Sjanica to takie nasze Suwałki, zwykle to tutaj padają rekordy niskich temperatur zimową porą. Sjenica – pierwsze skojarzenie cudowne sery. Monastyr Sopoćani i Đurđevi Stupovi. Ruiny twierdzy Ras. W Nowym Pazarze, čaršija i twierdza, trochę monastyrów jak Kumanica i meczetów tak jak ten w Sjenicy a i po drodze wypadało by zajrzeć na Goliję, chyba najbardziej dzikie góry niskie w Serbii. Obiecaliśmy ludziom, że jeszcze ich odwiedzimy. Lata mijają, byliśmy w kontakcie telefonicznym, bo tak to już jest na południu Serbii, ludzie są otwarci, z którymi szybko się zaprzyjaźnisz i zostajesz w kontakcie. Ich dzieci to już dorośli ludzie, a my nic.

IMG_3405

5. O ostatnie i dla mnie nieosiągalne monastyry na Kosowie. Pod ochroną UNESCO na  liście w niebezpieczeństwie od 2006 roku. Visoki Dečani, Peć – siedziba patriarchatu Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, kompleks czterech monastyrów, cerkwi XIII-XIV wiek, Gračanica, monastyry Sokolica Devič – zniszczony w 2004 roku i Banjska. Góry Prokletije uśmiechają się od dawna.

A wy dokąd byście się wybrali?

1 Komentarz

  • Odpowiedz Sierpień 8, 2014

    magda behar

    Mileseva i Studenica (zobaczyć Simonidę 🙂

Dodaj komentarz